Na co ja w ogóle czekam jeszcze? Mało mi. Wylot totalny. Nie wiem skąd jeszcze mam ciąć, z gg poleciał, bo po co mam patrzeć na te opisy? Co mnie to w ogóle intetesuje? Rozwój emocjonalny 14 latka (napisałam 17 latka, ale to, sorry, za wysokie progi). Trudno jest się pożegnać z tą cząstką siebie, która w coś wierzyła. Nawet jesli w pożegnanie jest zamieszany tylko głupi komunikator. Ale już po wszystkim. I nie boli :)Nie ma co ludziom odpuszczać. Mi nikt nie odpuszcza. Nie rozumiem, dlaczego mam robić niby coś, tylko dlatego, że coś widzę bardziej, pełniej, bla bla bla. Jeśli to błogosławieństwo jakieś, to je sobie weź. Ja go nie chcę na takich zasadach.
BTW - N. czytała na głos. Bardzo pouczające. Do tego pożyczyła mi książę "Lektor". I jeszcze jedną dała. Do mojego stosu w sam raz. Ale to miła tradycja, zupełnie nie kultywowana przez rodzinę pierwotną.
Książke o Prue skończyłam po cichu - lekkin dramat, już zapomniałam, jakie to patetyczne...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz